piątek, 28 sierpnia 2015

recenzja #5 "Między życiem a życiem" Jessica Shirvington

"Między życiem a życiem"- Jessica Shirvington


                                                                 
                                                                  Moja ocena: 7/10

Między życiem a życiem to opowieść o dwóch światach i jednej dziewczynie. Codziennie o północy przeskakuje do innego świata, wracając potem w dokładnie tym samym momencie.
Sabine nie mogła nic ze sobą zrobić.. Jak ścięła włosy w jednym świecie, przenosiło się to do drugiego.Jak skaleczyła się lub miała chore migdałki, to w obu światach.
Ale teraz zasady się zmieniły. Gdy Sabine złamała rękę w Roxbury, w  Wellesley nie było po złamaniu śladu.Czy teraz wreszcie nadszedł ten upragniony moment,żeby wybrać jedno życie?

"Życie jest cennym darem.Nigdy o tym nie zapomnij"

Wbrew pozorom książka porusza poważne tematy.Ja mam jeden wielki mętlik w głowie. Sytuacja Samandy jest dość hmmm specyficzna. Ma 18 lat, ale wszystko przeżyła  podwójnie, więc w praktyce ma 36 lat. Lektura książki była lekka i szybka. Podczas czytania obecne były różne emocje. Najbardziej odczuwałam niesprawiedliwość jej losu. Ona miała dwa życia, kiedy niektórzy mieli tylko jedno bardzo krótkie życie. Przynajmniej te,które pamiętali.
Książka porusza temat samobójstwa. Może główna bohaterka nie jet w takiej sytuacji co wszyscy to nadal jest to odbieranie sobie życia

"Musisz wybrać życie, a nie śmierć. Nie możesz odciąć połowy tego, co stanowi ciebie, i uważać, że wszystko będzie dobrze"

Sięgając po tę książę spodziewałam się czegoś lekkiego, zwykłego schematu który stosuje coraz większa liczba autorów. A tutaj niespodzianka.Można pomyśleć, że dwa światy w jednej książce to przesada, że będzie tego za dużo, zwłaszcza, że w każdym ze światów bohaterka miała przyjaciół,rodzinę, więc w każdym świecie toczyła się akcja. Bardzo za to podziwiam autorkę, bo poprowadziła dobrze zbudowane, z ciekawą historią dwa światy i "łącznik" w postaci głównej bohaterki.

Czytając np o Roxbury chciało się,żeby już zaczęła się historia Wellesley, ale rozdział kończył się w takim momencie, że zaraz po przejściu do Wellesley chciało się wrócić do Roxbury.

Ksiażka należy do tych która wnosi coś do naszego życia. Nie pozostają nam tylko słowa, które wylecą przy najbliższej okazji. Pozostaje coś więcej. Trzeba nad tą książką się zastanowić, zastanowić się nad jej tematem,słowem,  zmusza do głębokich refleksji.

Podczas czytania są momenty śmiechu, złości, nadziei, smutku. Dwoma słowami mieszanka wybuchowa. Po zakończeniu lektury historia zostawia w nas uczucie melancholii, ale również nadziei.

Jest to piękna książka i piękna historia, o wadze życia. O tym jak czas jest cenny i ważny. Jak osoba może zmienić wszystko, jak odmowa może mieć poważne konsekwencje, jak różni  ludzie przyjmują skomplikowaną prawdę, a może wymysł wyobraźni?

"Istniejemy tylko dla tego, że inni nas widzą"

13 komentarzy:

  1. Wydaje się, że niesie ta książka pewną wartość, z chęcią przeczytam, gdy tylko będzie taka okazja ^^
    http://be-here-now-and-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mieszkam niedaleko Rzeszowa więc w tym roku pojechałam do Wydawnictwa Dreams (które wydało tą książkę) i spędziłam tam jeden dzień w ramach Dnia Przedsiębiorczości. Pamiętam jak szefowa wydawnictwa- Pani Lidia Miś Nowak, opowiadała mi o tej książce. Chyba się kiedyś na nią skuszę ^^
    Pozdrawiam
    http://mylittlebigreviews.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale musiałaś mieć super dzień <3
      Zazdroszczę i polecam przeczytać :)
      Pozdrawiam również :*

      Usuń
  3. Nie uznaję kom za kom, a ty o tym nie wspominałaś, jednak wolę to napisać, zanim ktoś wysnuj pochopne wnioski.
    Podoba mi się blog, chociaż żałuję, że nie ma obserwatorów, bo nie lubię mieć kogoś w kręgach.
    A co do książki - absolutnie w moim stylu! Jestem w trakcie sprawdzania ceny :3

    Pozdrawiam!
    http://ksgaj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chodzi mi o coś typu kom za kom :D
      Komentuje coś co mi się spodoba a zostawiam link dos siebie gdyby ktoś był ciekawy :)
      Pozdrawiam również :*

      Usuń
    2. Wiem, że nie chodziło ci kom za kom, ale niektórzy [jak wejdą i na mojego i na twojego bloga] mogą tak pomyśleć, więc to napisałam ;)
      Ja bardzo mało komentuję, tylko jak coś mi się spodoba ;)

      Usuń
    3. To w takim razie bardzo mi miło :D
      Ja również komentuję tylko to, co mi się spodoba.

      Usuń
  4. Hej! Nominowałam Cię do LBA! Szczegóły na moim blogu czytaniemoimtlenem.blogspot.com pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D postaram się wykonać w najbliższym czasie

      Usuń
  5. Książka raczej nie dla mnie. Szkoda, że nie masz dodanych obserwatorów, bo chciałabym być na bieżąco z Twoimi wpisami, a kręgów nie używam

    OdpowiedzUsuń
  6. Nominowałam Cię do LBA, więcej tutaj: http://czytelniapatrycji.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-awards-1-i-2.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam książkę, ale nie byłam nią aż tak bardzo zachwycona. Za to uwielbiałam Ethana! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. http://www.pangrodzki.pl - blog artysty, pisarza

    Zobacz moją nową książkę science-fiction i muzykę techno oraz obrazy olejne na płótnie.

    OdpowiedzUsuń